Wpisy

“Czy unikanie sytuacji, które wywołują ból, jest dobrym pomysłem? Ten rodzaj unikania jest bardzo przydatny i umożliwia przystosowanie, ponieważ trzyma nas z dala od kłopotów, zapewnia bezpieczeństwo i przeżycie. Kiedy nie uda się uniknąć takich zdarzeń, możemy rzeczywiście ponieść jakiś uszczerbek na zdrowiu lub nawet umrzeć.

Co wiesz o cierpieniu wynikającym z unikania doświadczeń?

To nie takie proste!

Jednak ludzkie cierpienie na tym się nie kończy. Ludzie wchodzą na inny poziom cierpienia przez unikanie bolesnych myśli i uczuć, które są kojarzone z takimi wydarzeniami. Ten poziom cierpienia może się pojawić tylko dlatego, że mamy język.

Kiedy zaatakuje Cię bandyta z nożem, masz wszelkie powody, by doświadczyć lęku i na jego podstawie zadziałać. Możesz spróbować ucieczki, a jeśli to nie jest możliwe, postarać się odeprzeć atak. Tak powinno być, ponieważ jest to odpowiedź na prawdziwe zdarzenie, które naraziło Cię na niebezpieczeństwo. Kiedy jednak myślisz o smutnym zdarzeniu z przeszłości lub potencjalnie smutnym zdarzeniu w przyszłości, możesz odczuwać smutek, jakbyś doświadczała tego w rzeczywistości, kiedy tak naprawdę aktualne uczucie smutku jest po prostu uczuciem lub myślą.

Możesz jednak starać się uniknąć smutku lub innych uczuć, jak gdyby były prawdziwym zdarzeniem. Próba ucieczki od tego, co czujesz, może być w konsekwencji kosztowna w sensie ograniczania przestrzeni do życia. Może poważnie ograbić Twoje życie.

Pytanie więc brzmi, dlaczego to robimy?

Dlaczego unikamy uczuć lub myśli, jak gdyby były naszym wrogiem? Znów ma to związek z językiem. Uczenie się takiego unikania zaczyna się bardzo wcześnie i jest wszechobecne. Nasza kultura (rodzice, szkoły, media) uczy nas, że niektóre myśli i uczucia (szczęście, duma) są dobre, a inne (smutek, złość) są złe i powinny być eliminowane lub przynajmniej minimalizowane. Od najmłodszych lat jesteśmy uczeni, że możemy i powinniśmy kontrolować to, co myślimy i czujemy, szczególnie jeśli chodzi o „negatywne” myśli i uczucia.

Ten rodzaj nauki powoduje, że starasz się unikać doświadczania własnych myśli i uczuć. W konsekwencji próbujesz zapanować nad określonymi uczuciami i myślami, zmniejszyć je lub wyeliminować, ponieważ „nie możesz ich znieść”.

Jeśli czujesz potrzebę krok po kroku, zacząć kontaktować się ze swoim ciałem, a także zacząć mieścić odczuwanie emocji, bez potrzeby ich usuwania, zmieniania, zapraszam na co tygodniową TRE® w Krakowie, Niepołomicach i Myślenicach. Więcej znajdziesz w wydarzeniach.

Fragment pochodzi z książki „Jak pokonać anoreksję? Trening” autorstwa Michelle Heffner, Georga H. Eiferta i Stevena C. Hayesa (Wydawnictwo Helion, 2008).

“Najbardziej pozytywnym ze wszystkich pozytywnych uczuć jest tęsknota. Tęsknota jest najsilniejszą kreatywną siłą w tym Wszechświecie. Tęsknota jest tym, z czego wszystko powstaje. Tęsknota jest tym, co przyciąga do siebie ludzi i rzeczy.
Tęsknota jest twórcza. Kiedy tęsknicie za czymś z największej głębi Waszego serca i gdy bez ograniczeń mówicie „tak” tej tęsknocie, stwarza ona wytęsknioną rzeczywistość. Kiedy i w jaki sposób – tego nie da się przewidzieć. Naturalnie staje się to trudne, gdy Wasza tęsknota obejmuje los innych ludzi, którzy być może mają zupełnie inne pragnienia niż Wy” Safi Nidiaye
“Otwórz serce, zamiast łamać sobie głowę.”

A za czym tęskni dziś Twoje serce?

Pamiętaj, niech to będzie tęsknota za jakimś stanem, uczuciem, nigdy konkretną osobą – poczuj to najpełniej jak potrafisz i pozwól tej tęsknocie zaistnieć.

Dobrego dnia… u mnie w tęsknocie za przestrzenią swobody i lekkości w działaniu

Powiedz STOP narzekaniu - Nowa Psychologia Katarzyna Mikrut

Kto ma ochotę ponarzekać?

Zacznę ja…

Pogoda do bani
Wstawać się nie chce
Mleka do kawy nie mam
Wszystko do bani od rana …

Aaaaaaa!!!

Tak serio? nie mogę się doczekać reszty dnia

Kilka lat temu Dorota Hołówka z Nowa Psychologia zapoczątkowała kampanie Powiedz STOP narzekaniu, które to ma się nadal bardzo dobrze w Polsce.

Co więcej, o narzekaniu i ja mogłabym bym dużo mówić, na antenie to zaledwie kilka % tego, co już wiem dziś o funkcji narzekania, bowiem miewałam (miewam krócej ale miewam 🙂 momenty, kiedy i ja jestem jego mistrzem… dopóki do głosu nie dojdzie to, co na prawdę jest warte przytulenia, zaspokojenia.

Jeśli i Wam narzekanie idzie lekko i przyjemnie, zapraszam do audycji w Radio Kraków z moim i Anety Boryczko (Counsellor Gestalt) udziałem, o tym, czym to narzekanie jest, czemu służy i co tak na prawdę domaga się w tym wszystkim zauważenia.

http://www.radiokrakow.pl/audycje/przed-hejnalem/powiedz-stop-narzekaniu/

fot. pixabay.com

Ostatnie tygodnie obfitują w spotkania prywatne z ogromną ilością dawno nie widzianych osób.

Pomimo nastroju wakacyjnego, nieodłączna myśl mi towarzyszy,
jak w słowach refrenu piosenki z przedstawiania dla dzieci “Krasnoludki są na świecie”

“wszyscy jesteśmy sierotami, zagubionymi wielkim świecie, jak mamy przeżyć, może wiecie…”

 

Chodzimy po tym świecie
zatopieni w swoim problemach
zatopienie w swoich głowach
zatopienia w lękach, wyobraźni, tym co nas może spotkać

Jednocześnie chodzimy po tym świecie
nie czując swojego ciała
nie doświadczając chwili obecnej
nie będąc Tu i Teraz

?

Gdzie jesteś, gdy Cię nie ma?
Gdzie jesteś, gdy przetwarzasz wspomnienia lub tworzysz czarne scenariusze?

 Odpowiedź brzmi: W GŁOWIE

A gdzie potrzebujesz być,

żeby utrzymać równowagę,
żeby poradzić sobie z nadmiarem emocji
żeby stanąć na nogi w trudnej sytuacji

Odpowiedź brzmi: W CIELE

pierwszym do tego krokiem jest UZIEMIENIE ?

Aleksander Lowen pisze tak o uziemieniu

“Jako stworzenia ziemskie jesteśmy połączeni z ziemią poprzez nogi i stopy. Jeśli to połączenie jest żywe, mówimy, że dana osoba jest uziemiona. Tego samego terminu używa się dla określenia połączenia przewodnika elektrycznego z ziemią dla ochrony obwodu elektrycznego przed przeciążeniem. Gdy mówimy, że dana osoba jest dobrze uziemiona lub że stoi mocno na ziemi, oznacza to, że wie, kim jest i na czym stoi. Być uziemionym – znaczy mieć łączność z podstawowymi realiami życia: ciałem, seksualnością, a także ludźmi, z którymi obcujemy.”

? ? ?

Co zatem robię, kiedy czuję, że jestem W GŁOWIE

Zdejmuję buty i:

(w domu) ?

staję na obu nogach i czuję, jak stopy dotykają podłogi , odczuwam jej strukturę, temperaturę

biorę piłęczkę do tenisa lub golfa i stojąc masuję sobie nią stopę i po prostu odczuwam

( w terenie) ?

 

chodzę boso po trawie, piasku czy kamienistej drodze i kieruje uwagę na odczucia w stopach

(w okolicy wody) ?

zanurzam stopy i odczuwam zimno wody, chlapię

(na placu zabaw) ?

chodzę, wspianam się po sznurkowatych przeszkodach

….

Sprawdź kolejnym razem i kiedy zauważysz, że znów jesteś w głowie, po prostu skieruj uwagę do stóp.

I powtarzaj to za każdym razem, kiedy czujesz:
że”grunt Ci się usuwa spod nóg”,
że masz nadmiar emocji,
że jesteś nieobecny.

Pokochaj swoje stopy, zauważ je, daj im uwagę,

a odwdzięczą Ci się:
wyrównanym oddechem,
uczuciem spokoju,
poczuciem bezpieczeństwa Tu i Teraz,
a także może doprowadzą do radości i zabawy, jak wspomniane eskapady po placu zabaw