Wpisy

Ostatnie tygodnie obfitują w spotkania prywatne z ogromną ilością dawno nie widzianych osób.

Pomimo nastroju wakacyjnego, nieodłączna myśl mi towarzyszy,
jak w słowach refrenu piosenki z przedstawiania dla dzieci “Krasnoludki są na świecie”

“wszyscy jesteśmy sierotami, zagubionymi wielkim świecie, jak mamy przeżyć, może wiecie…”

 

Chodzimy po tym świecie
zatopieni w swoim problemach
zatopienie w swoich głowach
zatopienia w lękach, wyobraźni, tym co nas może spotkać

Jednocześnie chodzimy po tym świecie
nie czując swojego ciała
nie doświadczając chwili obecnej
nie będąc Tu i Teraz

?

Gdzie jesteś, gdy Cię nie ma?
Gdzie jesteś, gdy przetwarzasz wspomnienia lub tworzysz czarne scenariusze?

 Odpowiedź brzmi: W GŁOWIE

A gdzie potrzebujesz być,

żeby utrzymać równowagę,
żeby poradzić sobie z nadmiarem emocji
żeby stanąć na nogi w trudnej sytuacji

Odpowiedź brzmi: W CIELE

pierwszym do tego krokiem jest UZIEMIENIE ?

Aleksander Lowen pisze tak o uziemieniu

“Jako stworzenia ziemskie jesteśmy połączeni z ziemią poprzez nogi i stopy. Jeśli to połączenie jest żywe, mówimy, że dana osoba jest uziemiona. Tego samego terminu używa się dla określenia połączenia przewodnika elektrycznego z ziemią dla ochrony obwodu elektrycznego przed przeciążeniem. Gdy mówimy, że dana osoba jest dobrze uziemiona lub że stoi mocno na ziemi, oznacza to, że wie, kim jest i na czym stoi. Być uziemionym – znaczy mieć łączność z podstawowymi realiami życia: ciałem, seksualnością, a także ludźmi, z którymi obcujemy.”

? ? ?

Co zatem robię, kiedy czuję, że jestem W GŁOWIE

Zdejmuję buty i:

(w domu) ?

staję na obu nogach i czuję, jak stopy dotykają podłogi , odczuwam jej strukturę, temperaturę

biorę piłęczkę do tenisa lub golfa i stojąc masuję sobie nią stopę i po prostu odczuwam

( w terenie) ?

 

chodzę boso po trawie, piasku czy kamienistej drodze i kieruje uwagę na odczucia w stopach

(w okolicy wody) ?

zanurzam stopy i odczuwam zimno wody, chlapię

(na placu zabaw) ?

chodzę, wspianam się po sznurkowatych przeszkodach

….

Sprawdź kolejnym razem i kiedy zauważysz, że znów jesteś w głowie, po prostu skieruj uwagę do stóp.

I powtarzaj to za każdym razem, kiedy czujesz:
że”grunt Ci się usuwa spod nóg”,
że masz nadmiar emocji,
że jesteś nieobecny.

Pokochaj swoje stopy, zauważ je, daj im uwagę,

a odwdzięczą Ci się:
wyrównanym oddechem,
uczuciem spokoju,
poczuciem bezpieczeństwa Tu i Teraz,
a także może doprowadzą do radości i zabawy, jak wspomniane eskapady po placu zabaw